Archiwum kategorii: Rożważania

Post, modlitwa i jałmużna – czy warto?

Przed nami Wielki Post. Okres przygotowania do Świąt Wielkanocnych. Kościół w tym czasie zaleca nam w sposób bardziej dobitny praktykowanie trzech wielkopostnych praktyk: postu, modlitwy i jałmużny. Praktyki te wyznaczają wewnętrzną postawę człowieka wobec Boga, samego siebie i drugiego. Doświadczenie pragnienia i głodu to najbardziej egzystencjalne doświadczenie ludzkie, które domaga się zaspokojenia. Dlatego dostarczamy organizmowi pożywienia. Post, w pierwszych przejawach to ograniczenie jedzenia. Dlaczego więc przez post mamy się wpędzać w to trudne egzystencjalne doświadczenie pragnienia i głodu? Nie ulega wątpliwości, że w poście musi chodzić o coś więcej, niż tylko sfera biologiczna. Poprzez post uświadamiamy sobie nasze najgłębsze potrzeby, te duchowe. Poprzez post uświadamiamy sobie głód Boga. Odkrywamy w ten sposób prawdę o człowieku w ogóle, kim on jest, ale też każdy uświadamia sobie prawdę o sobie samym, kim jest wobec Boga. Jeszcze głębiej pomaga nam to zrozumieć obrzęd posypania głów popiołem i wypowiadane przy tym słowa: „pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Człowiek jest istotą zawieszoną między prochem ziemi, z której został uczyniony, a Bogiem Stwórcą, który tchnął w niego tchnienie życia. Człowiek jest postawiony pomiędzy tymi dwoma skrajnymi rzeczywistościami. Dlatego człowiek potrzebuje Boga, bo czymś naturalnym jest dla człowieka dążenie do wielkości.

Czytaj dalej Post, modlitwa i jałmużna – czy warto?

Rozważania Wielkanocne

491px-Raffaello_Sanzio_Auferstehung_Christi_Sao_PauloPrzed nami dni, kiedy szczególnie będziemy przeżywali największe tajemnice naszej wiary. Ofiara Jezusa Chrystusa na Krzyżu to objawienie doskonałej miłości Boga do świata, a pusty grób to niemy świadek centralnego wydarzenia ludzkiej historii: Zmartwychwstania naszego Pana. Urzeczywistnia się w tych dniach prawda, że „jeżeli ziarno wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostaje tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12, 24). Jest to godzina uwielbienia Jezusa. Przeszedł on przez śmierć i żyje, by nam dać życie. Po co to było? Ewangelista Jan jednoznacznie stwierdza: „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3.16). Człowiek sam nie mógł wykupić swoich grzechów. Trzeba było, aby dokonał tego Ktoś równy Ojcu. Tym Kimś był Jezus.

Czytaj dalej Rozważania Wielkanocne

Radość Paschy fundamentem Wielkiego Postu

Jak co roku, Środą Popielcową rozpoczęliśmy najważniejszy cykl liturgiczny w ciągu roku liturgicznego – cykl paschalny. Składa się on z dwóch części: czterdziestu dni Wielkiego Postu oraz pięćdziesięciu dni uroczystego świętowania Paschy Jezusa Chrystusa, czyli Jego przejścia ze śmierci do życia.

Pierwsza część tego cyklu, Wielki Post, nie jest zatem, jak nam się czasami wydaje, czasem smutku, przygnębienia, budzenia w sobie odrazy do tego co ziemskie. U podstaw wielkopostnej drogi nawrócenia leży prawdziwa radość, radość paschalna, która może wydawać się trudną radością, bez wątpienia trzeba nam się jej stale uczyć, ale to właśnie ona nadaje prawdziwy sens ludzkiemu życiu (Lośp, nr 6). Ostatecznym celem Wielkiego Postu nie jest „doskonalenie się” człowieka, wyrabianie w sobie cnót, tak, by móc stojąc przed Bogiem powołać się na swoje „osiągnięcia”, ale zanurzenie się w Miłość objawioną na krzyżu Chrystusa. Bardzo wyraźnie podkreśla to aklamacja przed Ewangelią Środy Popielcowej: „Nawróćcie się do waszego Boga, On bowiem jest łaskawy i miłosierny” (Jl 2,13). Wszelki nasz wysiłek, praktyki ascetyczne, większa ilość czasu poświęcona na modlitwę, uczestnictwo w rekolekcjach, nabożeństwie Drogi Krzyżowej czy Gorzkich Żali, ma na celu zwrócenia naszego serca do Boga, który „JEST łaskawy i miłosierny”. Nie BYWA, nie BĘDZIE, ale właśnie JEST. Udowodniło to, gdy posłał na świat swojego Syna, który przyjął niesprawiedliwy wyrok, na krzyżu złożył swoje życie w ofierze przebłagalnej za nasze grzechy i zmartwychwstał. Nasze wielkopostne zwrócenie się ku Bogu, jest wchodzeniem w ten przeobfity dar Paschy.

Wejdźmy zatem w Wielki Post z nadzieją i odwagą, mając na horyzoncie naszych modlitw, pokuty i postanowień zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią. Wsłuchajmy się także w słowa wielkopostnego orędzia papieża Franciszka, w którym pochyla się on nad problemem „globalizacji obojętności”[1]. Niech naszemu zwróceniu się ku Bogu towarzyszy także zwrócenie się ku braciom, tak, by wypełniły się słowa Jezusa: „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem” (J 15,12).

 

ks. Rafał Pietruczuk, Siedlce



[1]Tekst orędzia: http://w2.vatican.va/content/francesco/pl/messages/lent/documents/papa-francesco_20141004_messaggio-quaresima2015.html

Refleksja o świętości i przemijaniu

Miesiąc listopad to szczególny miesiąc refleksji o ludzkim przemijaniu, o życiu człowieka i jego śmierci, o tym co jest ostatecznym przeznaczeniem człowieka. Szczególne znaczenie mają pierwsze dni miesiąca – 1 listopada Uroczystość wszystkich Świętych, 2 listopada Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. W tym jest cała mądrość Kościoła, który odsłania najpierw perspektywę świętości, aby człowiek miał świadomość celu, do którego zmierza. Poznaniu czy przypomnieniu tej perspektywy przyporządkowana jest  właśnie Uroczystość Wszystkich Świętych. Wielkość człowieka tkwi właśnie w tym, że potrafi sobie stawiać cele do realizacji, a nieraz dla ich zrealizowania potrzeba oddać życie (św. Maria Goretti). Czym jest świętość? – wyjaśnia nam św. Jan Paweł II – świętość to umiejętność naśladowania Chrystusa w Jego Miłości, w naszej codzienności. Święci w niebie, których wspomina Kościół w uroczystość wszystkich Świętych, kanonizowani i ci anonimowi, to właśnie ludzie którzy naśladowali Chrystusa w Jego Miłości. W zwyczajnej i szarej rzeczywistości, potrafili oni kochać Boga i bliźniego, tak jak Chrystus ukochał Ojca i nas wszystkich. Potrafili oni tak jak Chrystus oddać życie. My też jesteśmy powołani do świętości, do miary wielkości według pełni Chrystusa. Pomagają nam w tym święci orędownicy w niebie. Ich wspominanie wywołuje albo pomnaża w nas chęć przebywania w ich gronie oraz pragnienie, aby Chrystus, nasze życie, ukazał się tak jak im, również i nam, abyśmy i my ukazali się z Nim w chwale (Kazanie św. Bernarda).

Czytaj dalej Refleksja o świętości i przemijaniu

Zaproszenie na Pielgrzymkę Prawników na Jasna Górę

Życie człowieka jest wędrówką. Człowiek ciągle gdzieś zmierza, stawia sobie cele do realizacji, szuka sensu dla tego co robi, szuka spełnienia czyli po prostu szuka szczęścia. Odnaleźć to może nie w rzeczach doczesnych, materialnych, ale w świecie wartości, w świecie duchowym. Serce człowieka jest strażnikiem tych wartości, jest strażnikiem życia duchowego. Pewien malarz namalował obraz i zawołał swego kilkuletniego syna, aby go zobaczył, ocenił, aby był pierwszym krytykiem artystycznym. Chłopak pobiegł szybko do pracowni ojca, która znajdowała się na poddaszu, szybko zerknął na namalowany obraz pozostający jeszcze na sztaludze i zanim ojciec zdążył przyjść do niego, wykrzyknął: „Tato, Tato, źle namalowałeś obraz. Jak mężczyzna, który puka do drzwi mieszkania wejdzie tam, skoro te drzwi nie maja klamki z zewnątrz? Jak on te drzwi otworzy?”. Ojciec zaczął tłumaczyć swemu synkowi, że namalował obraz Jezusa pukającego do drzwi ludzkiego serca. Bo ludzkie serce to takie pomieszczenie, które ma drzwi, ale z klamką tylko od wewnątrz. Od nas zależy, czy Mu te drzwi otworzymy. Od nas samych zależy komu te drzwi otworzymy.

Czytaj dalej Zaproszenie na Pielgrzymkę Prawników na Jasna Górę